Magiczna niedziela…

 

iluminacja świąteczna

Dzisiejszy dzień w pełni poświęciłam na lenistwo.

Spałam do nieprzyzwoitej godziny;-) Potem włóczyłam się po domku w ulubionej piżamie i szlafroku.

Dopiero koło 15.00 doprowadziłam się do stanu wyjściowego czyli zrobiłam makijaż i ubrałam się w codzienną garderobę.

Wieczorkiem planuję spacer po Starówce i Nowym Świecie. Padający śnieg i świąteczne oświetlenie zapewnią magiczny nastrój. Takie spacery to nasza tradycja. Uwielbiam długogodzinną wycieczkę uwieńczyć ciepłą czekoladą lub kawą z Wedla.

Na samą myśl cieknie mi ślinka…

Jak podoba Wam się moja propozycja na niedzielę?