Dzień Babci

babcia

Dzisiaj dzień Babci.  Mam to szczęście, że moi rodzice wcześnie się pobrali i miałam okazję poznać nawet swoją prababcię. Niestety już nie żyje ale poznałam ją na tyle  żeby móc wyrobić sobie jej obraz. Była bardzo uparta i pedantyczna. Często odnajduję te cechy u siebie. Uśmiecham się wtedy do niej w myślach bo wiem, że jest teraz w niebie i czuwa aby wszystko było tak jak trzeba;-) Moja prababcia była hardą kobietą w małym ciele. Zawsze będzie mi się kojarzyła z napojami Ptyś i cukierkami;-)
Moja Babcia, jej córka na szczęście żyje.  Chociaż nie jestem już dzieckiem i nasza więź się trochę rozluźniła nigdy nie zapomnę chwil kiedy się mną opiekowała podczas gdy moja mama była w pracy. Gotowała mi przepyszne dania, rozmawiała ze mną niejednokrotnie zastępując mi Mamę. Miałyśmy swoje sekrety. W związku z tym, że wychowywałam się na wsi i moi dziadkowie zajmowali się gospodarstwem, moje dni  oprócz szkoły i zabaw z rówieśnikami wypełniała opieka nad zwierzętami, które hodowaliśmy. To były piękne czasy i wspominam je z łezką w oku. Cieszę się, że miałam takich dziadków, że ich poznałam i miałam możliwość się z nimi zaprzyjaźnić.
Kolejna kobieta, którą uważam za swoją babcię, choć faktycznie ją nie była to babcia mojego Męża.
To była wspaniała, oczytana i życzliwa wszystkim osoba. Pomimo choroby nigdy się nie poddała.  Sposób w jaki znosiła swoje cierpienie spowodowane chorobą i ufność w Boga zawstydzały mnie.
Brakuje mi czasem jej dobrego słowa czy uśmiechu  ale z drugiej strony cieszę się, że mogłam ją poznać.
Ach… koniec wspominek. Pora wykonać telefon do babci i podziękować jej, że jest i zawsze była. Za to, że miała swój niemały udział w ukształtowaniu mnie jako człowieka;-)
W weekend pewnie Ją odwiedzę, muszę jeszcze pomyśleć nad prezentem. A Wy co kupujecie swoim Babciom? Czekoladki czy może coś do ubrania? Moja babcia jest zmarźluchem więc może kupię jej szlafrok i ciepłe kapcie.